Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boga. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2012

MATRYCA EWOLUCJI CZ. IV CERN I CZASTKA BOGA


MATRYCA EWOLUCJI cz. IV  
CERN I CZĄSTKA BOGA,     
 

             ZEGARY MAGNETYCZNE W EWOLUCJI WSZECHŚWAITA



Wielki zderzacz Hadronów ma służyć do odkrycia cząstki Boga. Według naukowców; -

Ta hipotetyczna cząstka, której poszukują badacze to bozon cechujący Higgsa, odpowiedzialny za nadanie masy innym cząstkom elementarnych.


Na czym miałoby polegać nadanie masy?


Ujmując to w wielkim skrócie naukowcy próbują ustalić skąd bierze się masa.


Rozpoznanie źródła, lub przyczyny pochodzenia masy to nic innego jak rozpoznanie źródła powstania całej materii wszechświata. Teoria wielkiego wybuchu, jest akceptowana przez środowisko naukowe, jak również z tego środowiska się wywodzi. Jeżeli nauka przyjmuje powstanie wszechświata w procesie wielkiego wybuchu, to żaden naukowiec nie może stwierdzić, że atomy w środku są puste; -


„Problem jest rzeczywiście dość wstydliwy, bo skoro wiemy, że atomy są tak naprawdę puste to, dlaczego obiekty, składające się z nich, posiadają masę.


Gdyby tak było w rzeczywistości, to energia elektryczna z siłowni atomowych byłaby wirtualna, a jednak kopie. I powinna kopnąć zarówno naukowców, którzy tworzą takie wypowiedzi jak i piszącego przytaczane tu teksty.


W odniesieniu do wielkiego wybuchu, jego wystąpienie jest dowodem fizycznym na istnienie masy w cząstkach materii. Żaden wybuch nie zaistnieje bez środowiska masy.
 Atomy powstały z materii wytworzonej w procesie wielkiego wybuchu, (co do wybuchu, mam inne zdanie i zobrazowałem je w artykułach dotyczących powstania wszechświata) a zatem muszą posiadac  masę. Twierdzenie, że atomy są w środku puste, jest równie pustym.


„Bozon cechujący miałby właśnie nadawać tą właściwość, co zlikwidowałoby problem nieskończonych mas pojawiający się w równaniach wynikających z modelu standardowego
.


Cząstka Boga na ratunek błędnym teoriom naukowym?


Wszystko, co istnieje posiada masę. Masę posiada światło, posiada ją każda sferyczna jednostka dźwięku, posiada ją wszelki „pył”, z którego światło i dźwięk powstają. Są to dwie „cegiełki”, które łączone magnetyzmem stanowią budulec ewoluującej materii.


W tym miejscu odniosę się do Genesis i zwrotu: - „na początku było słowo”. W logicznym wyjaśnieniu znaczenia, wyraz „słowo” oznacza dźwięk - dźwięk posiadający charakter przekazu informacji. Słowo nie jest równoznaczne z mową, mowa to słowa. Reasumując; - informacja biblijna wskazuje na dźwięk, jako pierwotną materię, z której powstało wszystko, co nas otacza. Fizyczna budowa cząstki dźwięku to forma przestrzenna posiadająca postać sfery, pusta w środku.Taką dźwiękową czastkę można symbolicznie zobrazować, bańką mydlaną. Jednostka dźwięku posiada równie cienką materialną powłokę sfery i jest tak samo plastyczna. Natomiast jej odporność na rozbicie, jest bardzo wysoka. Może być całkowicie zgnieciona a w dalszym ciągu zachowa zdolność powrotu do formy sferycznej.


Powracając do masy, to posiadają ją cząstki miliony razy mniejsze od jednostki dźwiękowej, lub od fotonu światła. Są to „całostki”, foremne czworościany, jednorodne jednostki w budowie ciemnej materii, która według naukowych wskazań stanowi 
75% całej masy wszechświata („75 proc. to ciemna energia, o niej nic nie wiemy”). W to fizyczne środowisko ciemnej materii, określonej „ciemną energią” (znajduje się ona w stanie harmonii i posiada absolutnie regularną budowę), uderzają strumienie poszukiwanych w zderzaczu hadronów cząstek, czyniąc w nim chaos, – czyli aktywują życie wszechświata.


Jądro wszechświata (centralna Czarna Dziura), wyrzuca dziewięć takich strumieni (moment odbicia strumienia zasilającego jądro, może byc uznany za pierwotny Wielki Wybuch, tylko, że jest ich 9 i następują w precyzyjnej kolejności)one biegnąc torem spiralnym w przestrzeni wszechświata, przebijają się przez ciemną materię. Taki strumień – (zbiór poszukiwanych cząstek Boga)musi posiadać odpowiednią masę i tempo ruchu. Według mojej hipotezy, która dotyczy budowy wszechświata, biegnie on z prędkością 6-cio krotnie większą od prędkości światła, niezbędną po to, by kolejno od niego odrywane zbiory materii, mogły utworzyć galaktyki.


Masa i dynamika oderwanego zbioru, utworzy wirujące z nadświetlną prędkością jądro galaktyki (centralna Czarna Dziura galaktyki), wszystkie czarne dziury we wszechświecie to20% czarnej materii wskazywanej przez naukowców („20 proc. kolejnych to tzw. czarna materia, której nie widzimy”).


Z kolei rozsypujące się ze strumieni, poszukiwane cząstki, zwiążą całostki, regularne cząstki ciemnej materii, tworząc materię nieożywioną, wskazywane 
4% całej masy wszechświata („Cząstki, które badamy to 4 proc. Wszechświata).   


 Mówi Prof. Bartnik; - „Cząstki, które badamy to 4 proc. wszechświata, 20 proc. kolejnych to tzw. czarna materia, której nie widzimy. Z kolei ok. 75 proc. to ciemna energia, o niej nic nie wiemy – dodaje fizyk.


W kolejnych etapach procesu ewolucji materii we wszechświecie, powstaną jednostki dźwiękowe, fotony światła i atomy w towarzystwie wielu ubocznych produktów. Wszystkie tu wskazane formy materii posiadają masę, bo mają w swojej budowie zawarte - związane z ciemną materią - cząstki Boga. W dalszym rozumowaniu, atomy muszą uzyskać masę w momencie ich powstania, bo są zbudowane z cząstek, które już posiadają własną masę.


Gdyby atomy nie posiadały masy, nie istniałyby a bozon nie mógłby ich cechować, jedynie mógłby je budować.  I dokładnie taki proces fizyczny wskazałem w mojej teorii dotyczącej powstawania materii we wszechświecie. Tam wskazałem na wpływ cząstek z poza obszaru wszechświata, biegnących z prędkością wielokrotnie większą od prędkości światła, które łączą się z istniejącą w całej przestrzeni wszechświata, czarną materią.


Potencjał ruchu i masa własna cząstek Boga (z poza wszechświata) przydaje, cechuje, nowo powstającej materii charakter fizyczny masy i ruchu.


Gdyby naukowcy powiedzieli, że poszukują cząstki, która wnosi potencjał ruchu w środowisko fizyczne wszechświata, cząstki, która jest motorem życia, to można by było przyjąć to, jako logiczne i uzasadnione. Ale szukanie masy dla atomów jest nie do przyjęcia.


„Żeby zrozumieć świat


Prof. Bartnik wyjaśnia, co wydarzy się dalej po wtorkowej publikacji CERN: - To odkrycie nie niesie ze sobą żadnych implikacji. To jest czysta nauka. Naukowcy zajmujący się badaniami tego typu mają jeden cel: zrozumieć świat - mówi naukowiec.


A co, jeśli naukowcom nie uda się potwierdzić istenienia bozonu Higgsa?


Fizycy będą musieli wówczas popracować nad całkiem nowym modelem cząstek, a to nie będzie takie proste - komentuje prof. Ernest Bartnik.


- Cząstki, które badamy to 4 proc. wszechświata, 20 proc. kolejnych to tzw. czarna materia, której nie widzimy. Z kolei ok. 75 proc. to ciemna energia, o niej nic nie wiemy – dodaje fizyk. - To jest kolejny krok do poznania wszechświata, ale model ten na pewno trzeba będzie jeszcze rozszerzyć - uważa profesor.

 

Oczekuje się, że w 2012 r. zderzacz popracuje przynajmniej do listopada, a następne zatrzymanie na 20 miesięcy spowoduje podniesienie całkowitej energię wiązki do 14 TeV.”


„Właśnie z powodu tak długiego postoju planowanego na 2013 i 2014 fizycy uwijają się jak w ukropie próbując wykorzystać ten czas do maksimum. Ten rok może być, zatem decydujący dla odnalezienia ostatniego brakującego elementu współczesnej teorii cząstek elementarnych, tzw. modelu standardowego.  Ta hipotetyczna cząstka, której poszukują badacze to bozon cechujący Higgsa, odpowiedzialny za nadanie masy innym cząstkom elementarnych.”


Cząstka, która jest poszukiwana, spełnia wiele zadań w procesie ewolucji materii, jest uniwersalnym narzędziem „w rękach” „budowniczych” wszechświata. Z punktu widzenia człowieka, przyczynia się ona do zaistnienia w procesie powstawania biologii, podstawowego mechanizmu sterującego procesami życia.


Tym szczególnym mechanizmem, jest zegar magnetyczny materii wszechświata i jego kopie w kolejno pomniejszających się skalach, aż do cząstek elementarnych. Mechanizm ruchu materii w przestrzennej konstrukcji magnetycznej zegara stanowi o jego zaistnieniu a czas działania kończy się z momentem zaniku przyczyny odpowiedniego kierunku i potencjału ruchu.


Podstawowym warunkiem zaistnienia odpowiedniego środowiska fizycznego, niezbędnego do aktywacji zegara jest kumulacja wirującej masy materii. Dla galaktyk takim warunkiem jest zgromadzenie materii w postaci odpowiednio dużej czarnej dziury, która zostanie jądrem galaktyki i zegara magnetycznego w jej skali.


Drugim warunkiem zaistnienia procesu fizycznego zegara magnetycznego, jest strumień materii biegnący w spirali, którego parametry będą mogły z synchronizować się ze środowiskiem fizycznym wokół jądra.


Człowiek posiada cały szereg różnej wielkości zegarów magnetycznych. Istnieją one w obszarach genetyki, jak również w skali całej postaci. Zabezpieczają harmonię pomiędzy wszystkimi objawami życia człowieka. Skutecznie działają do momentu przeciążenia środowiska fizycznego, za które odpowiadają.


Przeciążenie „zdmuchnie” zbiór fizyczny zegara i podtrzymywana forma życia ginie. Jednym z rodzajów przeciążenia jest stres. Pomimo destrukcji w odpowiednich warunkach zegar może się reaktywować a tym samym, organizm odzyskuje równowagę i harmonię.

 


Rys. 1 Schemat 1-go stopnia wzorca geometrycznego zegara
.



Rys. 2 Schemat zegara z aspektem horyzontu magnetycznego dla organizmu biologicznego.



Fot. 1 Sekwencja Matrycy człowieka – wzorzec zegara i spirali.



Jest tu widoczny zbiór geometryczny i dwie spirale podwójne. Zbiór brył geometrycznych to siedlisko zegara, natomiast podwójna spirala z widocznym symbolem częstotliwości spełnia funkcję struktury nośnej każdej z 9 sekwencji zegara. Spirala posiadająca konstrukcje złotej proporcji, wykonana w barwie złotej i srebrnej symbolizuje zasilanie i podtrzymywanie działania zegara.



Rys. 3 Schemat zegara magnetycznego z 9 sekwencjami (komplet)




Fot. 2 Komputerowy obraz z detektora ATLAS. W tym zderzeniu mógł powstać bozon Higgsa (CERN) Widoczne podobieństwo tego wykresu do mojego schematu zegara magnetycznego z kompletem 9 sekwencji czaso-przestrzennych.




------- >  Matryca czlowieka fizyczno - duchowego 

------- >  Matryca ewolucji cz. II Przedmowa do matrycy ewolucji 

------- >  Matryca ewolucji cz. III Liczby w systemie magnetyczno - geometrycznym czlowieka  



© Struski Andrzej


  13.05.2012r. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.

http://www.andrzejstruski.com/articles_185_MATRYCA--EWOLUCJI--CZ---IV---CERN--I--CZASTKA--BOGA--.html

piątek, 2 marca 2012

KONIEC SWIATA, CZY KONIEC PAMIECI

KONIEC ŚWIATA, CZY KONIEC PAMIĘCI

Teoria Resetacji Pamięci Człowieka w Efekcie wyjątkowo Silnej Erupcji Słońca w Czasie przebiegunowania Magnetycznego Planety.

UTRATA ŚWIADOMOŚCI, TO PRAWDZIWY KONIEC ŚWIATA.

Naukowcy już przeprowadzili stosowne próby i bez wątpienia są tacy, którzy rozumieją jak niebezpieczne może być, (dla magnetycznej konstrukcji świadomości człowieka), nadmiernie silne promieniowanie słońca. Człowiek został wyposażony w szczególny instrument, - "ŚWIADOMOŚĆ WTÓRNĄ". W naturze każda ewolująca forma fizyczna lub chemiczna, rozwija się w zakresie własnego obszaru życia. Jedną z cech tego obszaru życia jest samoistna zdolność do wewnętrznej komunikacji. Taka zdolność w istocie jest świadomością dla każdego objawu życia, a stopień jej skutecznej możliwości działania, świadczy o potencjale ekspansji już rozwiniętej formy.

        Każda wyżej zorganizowana postać życia jest wynikiem skutecznego działania świadomości. W efekcie ewolucji życia, wszelkiego roddzju form na naszej planecie, mozemy obserwować cały świat biologii i przyrody. Każda żyjąca postać posiada własną świadomość, wypracowaną w procesie przyczyny i skutku.

       Właściwym z natury, miejscem dla pola działania świadomości jest biopole komórki biologicznej. Tu w magnetycznie związanym obszarze, znajdują się wyemitowane przez komórkę mikro-kropelki wody. Ich rozmieszczenie w przestrzeni biopola jest ścisle związane z zapisem pamięci zawartej w wyemitowanej wodzie a dotyczącej przebiegu procesów chemicznych macierzystej komórki. Biopole jest środowiskiem biologicznym o dużo mniejszej gęstości w stosunku do obszaru komórki wewnątrz jej powłoki. W takich warunkach fizycznych, gdzie gęstość materii jest wielokrotnie mniejsza, procesy komunikacji przebiegają dużi szybciej a mechanizmy świadomości mogą skutecznie przyczyniać się do podtrzymywania i rozwoju życia.

Świadomość człowieka jest instrumentem, który został wyeksponowany poz biopole komórek. Wiązania magnetyczne naszych świadomości, znajdują się w aurze, inaczej to określając w jeszcze bardziej rozrzedzonej przestrzeni fizycznej postaci. Taka lokalizacja mechanizmów świadomości, daje duże możliwości, ale i tworzy zagrożenie. W przypadku, gdy aura zostaje poddana wpływowi ponad naturalnego oddziaływania namagnesowanych, mniejszych od atomów cząstek materii, może dojść do destrukcji zapisanych w świadomości informacji. Jeśeli tego rodzaju wpływ będzie bardzo duży, cała pamięć człowieka zostanie zresetowana.
Naruralnym zagrożeniem, które może wywołać wskazywany problem, jest erupcja dużej ilości materii słonecznej w czasie jego aktywności. Znana sprawa, cyklicznie nasilających się wyjątkowo silnych erupcji słońca, była przyczyną zagłady wielu poprzedzających nas cywilizacji. Jeżeli człowiek posiadający świadomość, która została wyewoluowana w inny sposób niż swiadomosci otaczających go zwierząt, zostanie poddany resetacji pamięci, stanie się istotą całkowicie bezradną i bezbronną.

Taki scenariusz, jest prawdziwym końcem świata i nawet gdy w tym czasie nie dojdzie do wielkich kataklizmów, to dla człowieka każda wyjątkowo silna erupcja słońca, jest końcem świata. Potem dzięki własnej dyspozycji w rodzaju postaci człowieka, złożonej z jego części fizycznej i duchowej, kolejne pokolenia będą odbudowywały potencjał świadomości. Człowiek uzyska kolejne zdolności i poprzez epokę kamienia łupanego dojdzie do wysoko rozwiniętej cywilizacji. Jest to proces cyklicznie się powtarzający (mniej więcej co 12 tysięcy lat) i trudno się oprzeć wrażeniu, że celowo przez twórców wszechświata i człowieka przzygotowany. Taka refleksja, jest uzasadniona w sytuacji, gdy spojrzymy co stało się z człowiekiem w wysoko rozwiniętej cywilizacji. Z postaci człowieka, który według potrzeb Boga, miał być istotą żyjącą w szczęściu, stał się złośliwym potworem.
Aż chce się powiedzieć – "WITAMY NA PLANECIE MAŁP"

Struski Andrzej

www.andrzejstruski.com

MOC WATYKANU W PENTAGRAMIE - SEKRETY WATYKANU PO RAZ PIERWSZY UJAWNIAMY PUBLICZNIE W DOKUMENTACJI FOTOGRAFICZNEJ:

MOC WATYKANU W PENTAGRAMIE - SEKRETY WATYKANU PO RAZ PIERWSZY UJAWNIAMY PUBLICZNIE W DOKUMENTACJI FOTOGRAFICZNEJ: "Moc Watykanu w pentagramie"

Watykański klucz do europejskiej kasy, mocy i władzy w rękach kardynałów.

 
Fot.1 Widok watykańskiego klucza, który jest doskonale umiejscowiony geograficznie.
Mistrzowie białej i czarnej magii, nauczyciele sztuki ezoterycznej i wszyscy, którzy zajmują się wiedzą tajemną, mogą się uczyć u specjalistów watykańskich, wszelkich sztuk tajemnych. Dziedziny życia duchowego wyklęte ustami kapłanów, kwitną jak róże na planie Watykanu.

Poczynając od mocy dobrze dobranego kształtu figur geometrycznych, poprzez moc wody wyrzucanej w konstrukcji fontanny do pentagramu, (diabelskiego kształtu według biskupów) a kończąc na mocy nagminnie występujących tu rogów. Nic dodać nic ująć, nie są tylko widoczne działania magów na planie magnetycznym eteru. Lecz tylko zaślepiony sługa nie widzi tego, co Pan czyni.

 


Fot. 2 Doskonałe formy i doskonała ich lokalizacja, wprost mistrzostwo magii kształtu.


 

Fot. 3 Fontanny na północy i południu placu, doskonale równoważą energie wody. Człowiek to głównie woda, duch to tylko woda, cóż więcej dodać, znów niedoścignione mistrzostwo magii, przy wykorzystaniu demonicznej mocy wizerunku diabła.

 
Fot. 4 Obelisk pośrodku placu w centrum magii wiatru.

Zamknięty ośmioramienną przestrzenną figurą, nie wysyła swej mocy w przestrzeń planety tylko na posadzkę Bazyliki do precyzyjnie tam ułożonych olbrzymich gwiazd ośmioramiennych. Przypadkowa konstrukcja czy mistrzostwo magii.






 


Fot.5 Magia wiatru, 16 kierunków wiatru mistrzowie magii przechwytują za pomocą 16 wizerunków ułożonych wokół obelisku.


 
 Fot. 6 Cztery doskonale dobrane i usytuowane wokół obelisku, pośród magii wiatru lampy.





 



Fot. 7 Rogi, rogi i jeszcze raz rogi.

Te prawdziwie diabelskie to oficjalnie tylko na obu fontannach. Są również na głowie Boga Ojca w muzeum namalowane dwa strumienie światła, które odnoszą się do mocy rogów, lub inaczej moc rogów odnosi się do mocy Boga Ojca.

 
Fot. 8 Muzeum Watykańskie, wizerunek Boga.

Zwój spiralny w ruchu materii wszechświata jest odwzorowany w kształtach rogów i taka jest natura mocy.
Mistrz czarnej magii stosuje taką moc w sposób charakterystyczny do swoich celów. Zamierza przejąć kontrolę mimo woli innych. Czyni to nasycając wirowe strumienie mocy własną wolą za pomocą magii. W Watykanie nie brakuje magicznych symboli a rogów jest w nadmiarze. Jaka jest wola Panów Watykanu możemy dowiedzieć się z wizerunków postaci posiadających te rogi. Pomijając wprost diabelski wizerunek postaci diabłów na obu fontannach, to i tak wszystkie inne w Watykanie mają cechy mniej lub bardziej demoniczne.

TAKIE DZIAŁANIE ROGÓW, JAKIE CECHY POSTACI, KTÓRA JE NOSI.

Wniosek, który nasuwa się sam, lub inaczej jest oficjalnie pokazywany i tak nie dociera do świadomości sług nagminnie i w olbrzymiej ilości tu przybywających. Oni nie widza demonicznego Watykanu, widzą tylko białą postać nieomylnego i kolorowych apostołów.

JEST TO NIEWYOBRAŻALNE WRĘCZ ZNIEWOLENIE ŚWIADOMOŚCI CZŁOWIEKA, KTÓRE ZA SPRAWĄ CIEMNYCH MOCY JEST REALIZOWANE JUŻ DWA MILENIA.

Zaszyfrowana treść Apokalipsy, obszernie wyjaśnia cały ten szatański plan, jednoznacznie wskazuje na tych, co mienią się być apostołami i wyjaśnia mechanizmy działania.

W konkluzji do potencjału magicznego Watykanu należy wyjaśnić, że do absolutnego sukcesu na planie władzy i mamony, nie wystarczy sama zdolność i moc. Niezbędny jest jeszcze instrument służący do kontaktu.

Do otwarcia sejfu potrzebny jest klucz a do otwarcia skarbnicy władzy i mamony potrzebny jest klucz magiczny. Pentagram jako szyfr klucza magicznego, był iście szatańskim pomysłem, ale należy przyznać genialnym. W geometrii taki kształt powstaje w przestrzeni figur regularnych a to oznacza, ze uzyskuje kontakt ze źródłami materii. Naturalne procesy ewolucji nie mogą transformować wpisanych pentagramów z przyczyny zbyt skromnego kontaktu geometrycznego. Dlatego pentagramy zachowują swoje cechy w trakcie wielu kolejnych procesów zdarzeń.






 

 Fot. 6 Widok fizyczny, magicznego klucza Watykanu i wizerunku kluczy z węzłem magicznym wszystko łączącym.

 




Fot. 7 Geometryczny wygląd części kluczy papieskich, które odnoszą się do części klucza magicznego, symbolizowanego geometrią pentagramu i placu.

 Fot. 8 Części klucza magicznego, które zawierają w sobie aspekty mocy magicznej watykańskich magów. Plac Św. Piotra z mocą fontann, wiatrów obelisku.





 



 





 


 


 
Fot. 9 Bazylika to kolejny zbiór magicznych aspektów mocy.

©  Struski Andrzej
Powyższy tekst jest tekstem autorskim
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu
oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów

Fotografie-MAS Magdalena STRUSKA, ANDRZEJ STRUSKI

Rogaty Watykan - NIGDY NIE PUBLIKOWANE TAJEMNICZE WIZERUNKI Z WATYKANU PRZEDSTAWIAMY W REPORTAZU ROGATY WATYKAN

Rogaty Watykan - NIGDY NIE PUBLIKOWANE TAJEMNICZE WIZERUNKI Z WATYKANU PRZEDSTAWIAMY W REPORTAŻU ROGATY WATYKAN


  
Ostrzeżenie! Artykuł zawiera treści, które mogą urazić uczucia religijne. Te osoby, które mimo to, ten artykuł przeczytają i będą się czuły urażone z góry przepraszam. Intencją moją jest przekazanie wartości, jakie zawiera zaszyfrowany przekaz Apokalipsy i ukazania błędów zamierzonych, lub niezamierzonych a poczynionych przez kapłanów chrześcijańskich. W tym miejscu dodam, że według mnie duża część kapłanów spełnia swa powinność najlepiej jak potrafi, jednak ogólny wizerunek religii, zakłócają ci, dla których kapłaństwo jest drogą do osiągania własnych ziemskich celów.




 W Watykanie rogi są wszędzie a i diabłów w Piotrowej stolicy nie brakuje, morda demona przywita cię i pożegna, chyba, że „Szwajcar” prędzej się z tobą rozprawi. Poza wszechobecną orgią bogactwa wszędzie rogi, lecz rogatego wrażenia dozna tylko wnikliwy obserwator. Proszę nie mylić wnikliwego obserwatora z pokornym sługą, ten zawsze będzie ślepy. Bazylika najświętszego apostoła i jej otoczenie, to stolica cierpienia i krwi całych narodów, którzy w pokorze, (jak to mówią wedle woli proboszcza) albo i nie, budowali chwałę prawie świętego kościoła.


Nie wiem ilu odwiedzających Babilon, zauważyło demony u wezgłowia Piotra, ale jestem pewien, że wielu patrzyło na wszechobecny przepych, tak samo jak pewne starotestamentowe małżeństwo.
„Och… oj… oj… aj… widzisz Mojra te bogactwo. A jak zaczynali!!!?. W stajence.”


Rogi, diabły i demony, tylko dla nielicznych są widoczne na pierwszy rzut okiem. Są widoczne tylko dla oka ludzi wolnych od wszelkiego kultu. Tubylczy kult „miłość bliźniego” i wszędobylska „świętość” czarnych a uduchowionych, to „prosta droga do Boga”, (wystarczy danina, co łaska). Ta czarna świętość (papa jest na biało) zaślepia wszystkich, nawet tych, którzy nie mienią się być sługami. Cóż, więc pątnik i turysta zobaczy?




Ano to, co z łaski mu „Szwajcar” pokaże. Firma papy od świętych ołtarzy, skutecznie zaślepia umysły. Tak skutecznie, że tylko „zatwardziali grzesznicy” potrafią swój umysł przed takim zniewoleniem obronić.




„Oddali duszę diabłu”?


Tak na moje oko, domniemam, że ten czart to tu wszędzie ma swoje symbole. Jeżeli wszędzie są jego znaki, należy zastanowić się, czy te apostoły oddaly duszę diabłu, czy nie? Nie do wiary, przecież to apostoły święte, gdzieżby, który Chrystusa wydał. No, bo i nie wydali, oni tylko lody kręcą a o Chrystusie to i dobrze mówią. Ale chyba biedak, nie miał maszynki do lodów, no to apostoły do rogatego jak w dym.
Już u progu na Piotrowym placu, dwie rogate fontanny pokorne owieczki witają, jak dwie róże, co przez 1 tydzień kwitną a 51 kłują.
  

Foto 1 Wizerunek czarta kontrolującego fontannę u progu maszynki do lodów.

Czy wszyscy zdają sobie sprawę jak działają fontanny na otoczenie i dobrobyt ich właścicieli?
Jeżeli nie, to proszę zwrócić uwagę na otoczenie fontann, które nie działają a dla porównania proszę przyjrzeć się miejscom, gdzie fontanny są czynne.
W Watykanie przybysza witają dwie fontanny, umiejscowione po północnej i południowej stronie placu i każda z nich posiada indywidualne ezoteryczne zdobienia. Ale to już inna sprawa, tak zwany urok, ezoteryki, który w całej krasie kwitnie w świątyni pierwszego apostoła. Kwitnie i działa ku chwale białego ojca czarnych kapłanów, którzy z ochotą klątwy na ezoteryków rzuca, a swoim owieczkom wciską kit, jaka ta ezoteryka jest nie boska i prosto od czarta pochodzi.

O watykańskiej ezoteryce i o tym, jak Papież kartą, tarota wita sługi swoje w drzwiach Bazyliki w artykule  Ezoteryczny-Watykan---Tajemnice-Watykanu--cz-II  


 A teraz powróćmy do znaków czarta, nigdzie na tej biednej ziemi nie ma aż tyle rogów diabelskich i demonicznych twarzy w jednym miejscu. Mistrzowie watykańskiej rzeźby i obrazu solidnie się starali, ku chwale czarnych kapłanów.



Foto 2 Czart u wezgłowia grobu pierwszego apostoła
Najważniejsze to miejsce w Bazylice a i w całym chrześcijańskim klubie jednego pasterza, to i ochronę musi mieć przednią
Na czterech filarach, opoki pierwszego z apostołów dyżuruje aż ośmiu takich czartów z rogami. Każdy z tych ośmiu „dozorców” mógłby nocami straszyć za dobrą zapłatą.
  


Foto 3 Aniołek pilnuje grobu św. Piotra.

Ten to i człowieka przypomina, tylko jakiegoś takiego niedobrego wizerunek posiada taką straszną facjatę ze z powodzeniem mógłby straszyć w horrorach.
Widocznie Jego Świątobliwość i przyboczne apostoły mają gusta mniej wybredne.

Aż się na usta ciśnie bojowe zawołanie, „za mną do nieba (barany), wedle tych rogów”.

Już dwa milenia  mijają a apostoły ciągle Boga nie słyszą, ale mówić umieją; „Bóg zapłać, Bóg zapłać, Bóg zapłać”, super wymiana baranek mamonę a Bóg oddaje, i ciekawe jest to, kiedy płynność utraci, cwane te apostoły.




                                  I cóż „bankier” na to?


Biblia Gdańska:


2:2 - Znam uczynki twoje i pracę twoję, i cierpliwość twoję, a iż nie możesz cierpieć złych i doświadczyłeś tych, którzy się mienią być Apostołami, a nie są, i znalazłeś ich, że są kłamcami;



Słowa zawarte w tym wersecie jednoznacznie „pokazują palcem” na mości kardynałów i biskupów, nic nie ujmując nieomylnemu, walą ich prosto między oczy.


„i doświadczyłeś tych, którzy się mienią być Apostołami, a nie są, i znalazłeś ich, że są kłamcami;”

Nieomylny kłamcą, prosto herezja, albo jego książętowie kardynalni, nie!!! i biskupy w żadnym razie, one są święte wszystkie.

Są jeszcze inne ciekawe kawałki w Apokalipsie, dowody milenijnej ślepoty kardynalnych.


                                          Rozdział XIII



XIII/ 1 – „I widziałem bestyję występującą z morza, mającą siedm głów i rogów dziesięć; a na rogach jej było dziesięć koron, a na głowach jej imię bluźnierstwa.”



XIII/ 1 No to zobaczmy, czego nieomylni i kardynalni przez dwa milenia nie wypatrzyli.

Zwrot „występującą z morza” nie wskazuje żadnej istoty, która byłaby uprzednio w morzu a następnie z niego wystąpiła. Z morza a ściślej z wody nie można wystąpić, na taką czynność jest wiele określeń, jednak wśród nich nie istnieje określenie „wystąpić z wody”. Wyjaśnienie tej czynności mieści się w zakresie działań określanych mianem „wystąpić”. Tu „bestyja z Apokalipsy”, jest postacią symbolizującą coś, lub kogoś występującego. Wystąpić można z za pleców, z za parawanu, z ukrycia.

Skąd ta bestyja występuje?


Cała treść Objawienia Św. Jana odnosi się do religii chrześcijańskiej, należy, więc w jej klimacie, w jej cechach, i w jej wartościach poszukać występującej bestyji.


Kolejne informacje zawarte w tym i następnym wersecie określą szczegółowo cechy postaci wskazywanej symbolem „bestyja”

„Morze” to woda a woda, ściślej „wody” w treści Apokalipsy symbolizują ludzi.
Postać wskazywana przez bestyję, wystąpi z za pleców chrześcijańskich wiernych. Będzie to postać, lub wartość, która określa cechy istniejące, lecz niewidoczne w tej religii. Wystąpienie w takim kontekście może oznaczać również odkrycie lub ujawnienie, jakiejś tajemnicy, która posiada wartość symbolizowaną bestią. Odkrycie to będzie przebiegało raczej w sposób niezamierzony lub wbrew trendowi. Będzie to ujawnienie jakiejś mało chlubnej karty chrześcijaństwa.

Treść wersetu w słowach: „mającą siedm głów i rogów dziesięć”, informuje jednoznacznie, że ilości głów i rogów nie pasuje do siebie. Istniejące tu dwa określenia liczbowe w kontekście do całego przekazu apokalipsy, muszą mieć indywidualne znaczenie.

Pierwsze określenie „mająca siedem głów”, jest wskazaniem klucza Apokalipsy. Słowo siedem w treści Apokalipsy nie jest jednoznacznym liczebnikiem, jest zaszyfrowanym kluczem, który określa w sposób symboliczny, wszystkie postacie i wartości, które pochodzą z nieba.
Postać bestii, posiadającej siedem głów symbolizuje, jedną z cech „występującej z wody” postaci. Mówi, że głowy, czy głowa, inaczej wiodąca wartość tej postaci, swoje źródło posiada w niebie. Religia chrześcijańska, swą wiodącą wartość opiera na synu Boga, inaczej mówiąc;- jej głowa, Chrystus, uznawany za syna Boga pochodzi z nieba. W taki sposób zaszyfrowana w słowie „siedem” informacja przedstawia nam bestię, jako postać ściśle związaną z religią chrześcijańską.

Wartość pochodząca z nieba przedstawiona w słowach:- „mającą siedm głów i rogów dziesięć;”, jest z jednej strony boska z innej diabelska, bo posiada głowę z nieba i rogi, które są symbolem diabła. Jednak, gdy głębiej spojrzeć na tę kwestię, dojdzie się do informacji, która mówi, że dziesięć rogów poprzez liczebnik „dziesięć” to symbol dziesięciu przykazań. Kolejny aspekt, który wiąże tę postać z chrześcijaństwem.


Potwierdzeniem wskazania na dziesięć rogów jako dziesięć przykazań, jest kolejna informacja zawarta w treści wersetu:-„a na rogach jej było dziesięć koron”. Na rogach bestii były korony, dziesięć koron na dziesięciu rogach, dwukrotnie użyty liczebnik dziesięć. Za drugim razem wskazuje wartość pozytywną symbolizowaną koronami, jednak tych koron na rogach już nie ma:- „było dziesięć koron”. Na rogach były korony, taka informacja wyklucza aspekt rogów diabelskich a zarazem mówi, że ich pierwotna wartość z nieba, została utracona.

Wartość utracona mówi, że obecnie dziesięć przykazań nie posiada statusu wynikającego z wartości symbolizowanej koroną. Wniosek jest tylko jeden, przykazania nie działają tak jak powinny działać, inaczej mówiąc nie są, skuteczne, lub zostały źle zastosowane.


Według przekazu biblijnego, dziesięć przykazań, jako wytyczne do postępowania, były przeznaczone dla przywódców i kapłanów.

Te przykazania są skierowane tylko do tych, którzy z własnej woli podejmują się być na czele swojej społeczności, lub podjęli się służebnej roli względem zasad przewodnika, na drodze do Boga. Kapłani i przywódcy społeczni, powinni sami we własnym życiu i postępowaniu stosować wskazania zawarte w dziesięciu przykazaniach, taka była wola Boga.

To oni powinni stosować się do przykazań a swoją postawą być wzorem dla ludzi. Z kolei ludzie, nie posiadając obowiązku stosowania przykazań, mogliby czerpać z wzoru swych władców lub kapłanów i również tak postępować.


Jednak kapłani widząc ograniczenia, jakie by wynikały ze stosowania wskazań zawartych w przykazaniach, nakazują stosowanie dziesięciu przykazań wiernym, sami z tego czerpiąc różne profity. W taki sposób dziesięć przykazań straciło moc sprawczą, symbolizowaną koronami. Z kolei postać bestii w tym kontekście kolejny raz wskazuje na religię chrześcijańską.


Ostatni zwrot tego wersetu: „a na głowach jej imię bluźnierstwa”, świadczyć musi również o jakości religii chrześcijańskiej. Wartości religii chrześcijańskiej symbolizowanej siedmioma głowami, jako pochodzące z nieba, dodatkowo wzmocnione koronami dziesięciu przykazań, są według Boga tożsame z wartościami bestii piekielnej. Bo rogi tu przytoczone tylko w liczebniku odnoszą się do przykazań, natomiast one same pokazują diabelski charakter wskazywanych tu wartości religii chrześcijańskiej. Taki charakter religii potwierdzony jest w ostatnim wskazaniu wersetu. Na głowach z nieba imię bluźnierstwa, czyli wartość początkowa religii, lub wartość wniesiona przez Chrystusa jest zamieniona na bluźnierczą postawę w działaniu lub w zasadach religii chrześcijańskiej. Jedyną potrzebą Boga jest to, by człowiek żył w radości, doznając z takiego życia szczęścia. Natomiast kult chrześcijański niewiele radości wnosi w swoich doktrynach żalu za grzechy wszechobecnego smutku w modlitwie. Człowiek tak postępujący bluźni, bo czyni wbrew woli Boga.


Przeciwnie względem potrzeb Boga skierowana droga życia, musi prowadzić do piekła i takiej drogi pilnują zastępy demonów stróżujących w Watykanie.

Ludzie, którzy emocjonalnie biorą udział w kulcie smutku, żalu i pokuty, mają odciętą drogę do Boga, stąd tak drastyczne informacje dotyczące cech religii chrześcijańskiej.

Kolejny werset, dowodzi pochodzenia mocy chrześcijaństwa i potwierdza informacje pierwszego.

XIII./ 2. „A ta bestyja, którąm widział, podobna była rysiowi, a nogi jej jako niedźwiedzie, a gęba jej jako gęba lwia; i dał jej smok moc swoję i stolicę swoję, i moc wielką”.

XIII/ 2 Odszyfrowanie treści wersetu:

Chrześcijaństwo, które mi ukazano posiadało zwierzęce wręcz cechy. Bestia przebiegła jak Ryś a na terenie, który przebiegłością zdobędzie, stoi mocno jak Niedźwiedź. Mowa jej jest donośna i straszna jak ryk Lwa. Religia ta, kiedyś Chrystusowa, moc uzyskała od Smoka, cesarstwa rzymskiego. Swoją stolicę chrześcijaństwo objęło po tym cesarstwie i objęło olbrzymie terytorium wraz z poddanymi i pierwszym papieżem, który zamienił stanowisko cesarza na papieża.

Kolejne fotografie przedstawiające demoniczny wizerunek Watykanu.

                      STRUŻE SERCA BAZYLIKI WATYKANU


Fot. 1



Fot. 2


Fot. 3


Fot. 4


Fot. 5


Fot. 6


Fot. 7


Fot. 8


Fot. 9


Fot. 10


Fot. 11


Fot. 12


Fot. 13

  © Struski Andrzej


 
Powyzszy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.
 
Zapraszamy do galerii 
Rogaty Watykan