sobota, 4 grudnia 2010

Filozofia na temat „PRAWDY”

Filozofia na temat „PRAWDY”


Ustawmy w rzędzie 10 ludzi w kolejności od upośledzonego umysłowo do filozofa w porządku wzrastającej wiedzy i inteligencji. Każdy posiada swoją, ograniczoną z uwagi na ograniczenia umysłu prawdę. No i mamy 10 prawd. Z tym że i filozof wszystkiego nie wie. Jest zatem jakaś 11 prawda o której temu filozofowi sie nie śniło.
Na temat czym jest prawda łamali już sobie głowę najwięksi i sądzę że my do odkrycia czym ona jest nie dojdziemy.
   W myśl bardzo subiektywnego pojmowania prawdy człowiek niewidomy od urodzenia zakwestionuje istnienie kolorów i będzie miał rację? Powiesz może że ktoś widzący takiemu człowiekowi o kolorach powie i wtedy:
- niewidomy uwierzy widomemu i dołączy się do jakiejś ogólnej prawdy
- niewidowmy nie uwierzy pozostając w kregu prawdy (jak najbardziej dla niego przecież słusznej i jedynej) wyznawanej przez innych niewidomych nie wierzących w kolory.
Pierwszym co podejrzewał że może istnieć jakaś prawdą ponad ludzką zdolnością pojmowania to Platon. A te prawdy transcendentne nazwał ideami. Stwierdził że chociaż idee są obecne w rzeczach samej, czystej idei nie da sie zobaczyć. Idea była dla niego najprawdziwszą z prawd, reszta czego doświadczamy to tylko cienie tej pierwszej.

Odpowiedź, która z mojej strony definitywnie powinna zakończyć wyjaśnianie „niewyjaśnianego”, jak sądzisz tematu prawdy nie przypisanej wartości trwałej a co z tego wynika, rzeczy, której jeszcze nikt nie wyjaśnił.

nikt nie wyjaśnił i nie wyjaśni, czym jest prawda, i druga kwestia, chyba, że przyjmniemy to na wiarę.
   Z punktu widzenia logiki, wyjaśnić można wszystko, czym jest prawda również.

Prawda jest zbiorem wartości, który dla dowolnej postaci, posiada indywidualny dla niej a nadrzędny wzglądem drugiej strony tematu, ciężar gatunkowy.
   Ta nieosobowa cecha prawdy, niweluje zwrot, „Jam jest prawdą”. Abstrahując od wskazywania postaci, jeżeli takowa określi siebie, jako prawdę – kłamie.
   Dowód; jeżeli już trafi w wartość, którejś ze stron konfliktu, (bez konfliktu prawda nie ma racji bytu), to nie będzie prawdą drugiej strony, odnoszącej się do tematu.

Druga sprawa; dziesięć osobowości, ( w stosunku do określania wartości, zastosowania odnośnika – „prawda”, który dla mnie określa wartość, ale z mojego punktu widzenia) nie liczy się inteligencja, liczy się tylko potrzeba, inaczej mówiąc tu decyduje osobowość.
   Nie jest istotne jak są inteligentne lub rozwinięte postacie, ważne są ich wartości.
   Przykład; jabłko, smakuje go największy filozof i stwierdza, że jest niesmaczne, smakuje to jabłko osoba niedorozwinięta, mówi smaczne. Kto ma rację, po, której ze stron leży prawda?
   Istnieje tylko niezgodność, prawda jest ich własną wartością i wynikiem potrzeb smakowych. Każdy przypadek, związany z dowodzeniem prawdy, odnosi się do takich zasad a bez konfliktu interesownie byłoby prawdy.
   Więc czym jest prawda?........


Andrzej Struski

http://www.andrzejstruski.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz